Ile kosztuje ciąża? – historia z morałem

Krótka odpowiedź? Sporo. Więcej niż się spodziewałem (a nie byłem optymistą). Pociesza mnie to, że dzięki skrupulatnemu zapisywaniu każdego wydatku, będę mógł kiedyś wystawić Mini-Figurkowi fakturę.*

“Hej tato, mamo, gdzie właściwie jest moja kasa z komunii?” <odpalam arkusz kalkulacyjny> “Tutaj synu… wisisz nam jeszcze od groma hajsu.”

A jeśli Ciebie też interesuje, ile wydaliśmy od pierwszego testu ciążowego, po czekoladki-podziękowanie dla położonych… do arkuszy! 

(więcej…)

Kontomierz: aplikacja do monitorowania budżetu.

Kojarzysz taki film “Giganci ze stali”? Hugh Wolverine gra tam tatę, który nawiązuje więź ze swoim (porzuconym wcześniej) dzieckiem, poprzez wspólny udział w nielegalnych walkach robotów? Jest mało oryginalny, miejscami siermiężny, niektóre wybory scenarzystów są dziwne i niezrozumiałe.

Musisz go obejrzeć! Serio. Kocham ten przeciętny film.

W finałowych scenach dosłownie poderwałem się z krzesła, aby zagrzewać bohaterów motywującymi okrzykami.

Podobny stosunek mam do mojej aplikacji do monitorowania wydatków. Jest pole do poprawy? No nie da się ukryć. Robi swoją robotę? Absolutnie tak.

(więcej…)

Za co kupimy samochód?

Moja Brakujący Element uważa, że teraz, kiedy spodziewamy się dziecka (dosłownie w każdej chwili), to powinniśmy mieć samochód.

Ja uważam, że kupno auta jest jedną z najgorszych finansowych decyzji, jaką można podjąć i generalnie im później, rzadziej i taniej człowiek zmienia samochody tym jest bogatszy i szczęśliwszy.

Więc, kupujemy samochód.

(Czy sam wybrałem życie pod pantoflem? To była nasza wspólna decyzja.)

Ale tym razem nawet nie chodzi o to, że moja żona zawsze ma rację (a ma).  Tak naprawdę nie musiała mnie za bardzo przekonywać. Wystarczyły do tego dwie podróże pociągiem, którym jechali rodzicami z dziećmi w wieku wózkowym. (więcej…)